Małe żeństwa 2011-08-12 20:22:32

Nie lubię kiedy moją specjalizacją staje się doprawianie komuś rogów.

A zarazem wcale mnie nie boli, kiedy patrzę na daną osobę i oczami wyobraźni widzę jej rozrosłe poroże. No nie, cóż nie boli. Wyrzutów sumienia brak absolutny.

Jakaś inna może by się zastanowiła, zwątpiła, skruszyła?
Usprawiedliwiła?

To ostatnie nawet mogę, mniej bądź bardziej udolnie. Zawsze marzyłam o rozwodzie rodziców i dostaję gorączki jak słyszę o smutnych dzieciach z rozwodów. Niech ktoś napisze o dzieciach, których rodzic miał oficjalną kochankę, o której (z szyderczym uśmiechem) mówili i wiedzieli wszyscy, którą trzeba było grzecznie tolerować tyle lat. O chorych małżeństwach, gdzie para nienawidzi się, wyzywa i poniża dzień w dzień. O życiu w takim, hm, „domu”.

Ale już przestaję się tłumaczyć, ściska mi się żołądek, robi niedobrze.

W radykalnych bilansach wolę mieć wszystkich i nikogo, niż jednego, chujowego.

Tagi: partnerstwo, miłość, małżeństwo, zdrada, związek, partner

skomentuj (1)

Wieczorami i rankami 2011-07-15 14:40:18

Tak niewiele czasem trzeba do szczęścia. Widok bosych, dziecięcych stópek radośnie biegających po domu. Dobry, jaśminowo pachnący krem do twarzy. Czystsze zęby po wizycie u dentysty.
Jego uśmiech też byłby słodką drobiną cukru w moim życiu. Mam wystarczającą ilość zmartwień i smutków. I nie uratuję całego świata, nie mam predyspozycji. Za dużo mam w sobie lęku, strachu paraliżującego jak nigdy dotąd.

Wieczorami duszna poduszka przygniata głowę pełną myśli. Łóżko i pokuj robią się ciasne, parne. Oddech rwany świszczy, klatka gniecie serce. Rano boli tak bardzo, krzyczy ze środka jak przetrącony ptak w klatce. Stawy trzeszczą, jakby zbudzili zmarłego. Brzuch bulgocze, skręcają się wnętrzności.

Nie, wciąż nie lubię poranków. Tak bardzo się ich wieczorami boję.

Tagi: dziecko, szczęście, strach, poranek, lęk, wieczór

skomentuj (1)

Niema kłótnia 2011-07-11 21:15:42

Na obecnym etapie kłótni z parterem mogę go co najwyżej przeprosić za to, że nie czytam w myślach. Ojojoj, tak, tak, bardzo przepraszam! Zawsze byłam w tym kiepska. I nie obiecuję poprawy.

Bo, nie, do cholery, nie nauczę się czytać w obrażonych, męskich myślach.

Ojojoj, jak mi przykro.

Tagi: facet, mężczyzna, związek, kłótnia

skomentuj (0)

..:: Księga Gości ::..


To ja.
O sobie:
Lubię muzykę (rock, metal), koncerty, wino, książki, śnieg, dobry seks. Kiedyś także siedziałam w tematyce mang oraz anime, teraz już mniej (choć zaliczyłam kilka konwentów). Niegdyś jeszcze sesje RPG, seanse spirytystyczne. Pozostało stawianie tarota. Kocham rysować, malować. Fascynują mnie tatuaże (jeden posiadam). Nie bardzo potrafię siedzieć na tyłku, rwę się w podróże, choćby najmniejsze. Dawno temu przeszłam coś na kształt anoreksji , bulimii. Ongiś uzależniona, dziś prawie od większości wolna. Palę okazjonalnie. Wytrwale walczę z samookaleczaniem się. Mam uroczego synka. Cierpię na depresję. Lubię mieć pomalowane paznokcie u stóp.

A, że człowieka nie da się streścić w kilku słowach, to zdradzę Ci, że nic o mnie nie wiesz.